wtorek, 29 kwietnia 2014

odurzona pogodą!

wiem, że staję się trochę monotematyczna ale ...
za oknem jest po prostu cudownie!!!
Niebo jest błękitne do granic możliwości a wolne daje mi cudowną radość!


Świat obserwowany z boku jest jakby trochę inny.
Wiewiórki w lesie harcują jak szalone, a rudy kot wyleguje się w słońcu.
Na bazarze życie toczy się w swoim rytmie, ludzie przechadzają się między stoiskami z warzywami, pachnie ziołami, konwaliami i pieczywem.


A miasto tętni swoim szalonym tempem, ludzie ganiają i biegają,
ulice są pełne biegaczy, parki i skwery uśmiechniętych ludzi.
Parasolki zapełniają się w ciepłe wieczory, słychać tylko brzęk szkła
i czuć zapach miłości i radości! To magia tych dni.
Udziela mi się ta aura.
Jest doskonale i wyjątkowo donikąd nie pędzę.
Ale mam co robić bo zawsze lubiłam czymś się zająć;)
Zaplanowałam kilka rzeczy i realizuje je zgodnie z planem.
Choć nie wszystko idzie z nim w zgodzie ;)
Korzystam z błogich chwil i powietrza pachnącego zbliżającym się latem!


piątek, 25 kwietnia 2014

pozytywnie

Status samopoczucia - doskonale!
Jak dobrze, że można spędzić miły wieczór na pogawędkach z przemiłymi osobami.
Jak to jest, że niektórzy działają na nas niczym balsam dla duszy?
Ich uśmiechnięte oczy, niekończące się tematy i płynąca od nich pozytywna energia. Cudownie. 
Do tego piękny kolor na paznokciach. Wesoły jak ona i ja.



Uśmiech to najlepsze co możemy podarować drugiej osobie.
Dlatego tak cenne są chwile pełne radości i czasu spędzonego z pozytywnymi ludźmi.
Bo trzeba pozytywnie iść przez świat.
Każdego dnia można coś zaczynać na nowo.
Dziś jest porządek, jasność, wiele dróg i celów. 
Muszę o tym pamiętać, ale co zrobić, kiedy -
(to zdanie jest genialne)

"Moja pamięć jest jak meksykański fresk".  

wtorek, 22 kwietnia 2014

... powietrze pachnie jak ...



...malinowa mamba...?!

noo, w przenośni to tak!

Święta minęły,
wraz z nimi chęć do ćwiczeń
ale pogoda zachęca do biegania
jeżdżenia na rowerze, rolkach,
spacerowania i siłowania się
na siłowni plenerowej ;)

Powietrze letnie, rześkie i słodkie. Wszędzie zielono, soczyście i każdy ciepły powiew wiatru przypomina że już wiosna.

Zrzucasz buty, wyciagasz się na ławce, na kocu, wystawiasz twarz do słońca.
Niebo ma malinowy kolor a las nasycony jest miękkim światłem złota i różu.
Drzewa zakwitły ferią barw, uśmiechasz się do siebie.
Więc powietrze pachnie lasem, trawą,
kolorowym kwiatem, nowalijkami na bazarze,
ciepłą wiosenną nocą przetańczoną gdzieś pod gołym niebem,
spacerem i popołudniem na słonecznym skwerze, lodami, grillem i ogniskiem. A nawet wiosennym deszczem - i to też jest piękny zapach!

Więc jeszcze raz.
Odrzucam lenia i zaczynam rozgrzewkę,
bo niedługo już czas ...

KUPOWAĆ LETNIE DŻINSOWE SZORTY !!!

piątek, 18 kwietnia 2014

życzenia pełne słońca!



Świetny dzień na nadchodzące święta.
Mnóstwo dobrego humoru w pracy, a przede wszystkim - cudowne słońce za oknem! Zielono mi!!!
A tak poza tym to uwielbiam dostawać na maila newslettery!
Dzięki nim zawsze wiem co w trawie piszczy;) Promocje nowinki- wszyscy to lubimy! Ale od czasu do czasu, skrzynkę wypełnia lawina świątecznych życzeń.
Tak było i dziś, więc cytuję;

Dzień dobry!
Radosnych.
Pełnych życzliwości i uśmiechów.
Zielonych i mokrych.
Smacznych i pachnących.
Urokliwie spokojnych.
Słonecznych.
Niech czas zwolni, niech się rozciąga w nieskończoność;)
Takich właśnie Świąt Wielkanocnych Ci życzymy.

Te cudownie proste słowa pochodzą od ALEDOBRE.PL ;)
I choć dostało je setki osób, to poczułam się wjątkowo bo są w moim stylu, 
ciepłe i proste!  
Bardzo, bardzo lubię czytać od nich wiadomości bo zawsze są pełne mega pozytywnej energii i humoru! Sama firma też jest genialna i mogłabym bez końca przeglądać ich stronę pełną wspaniałości do kucharzenia;)
Tam zawsze jest kolorowo;)
I takich Świąt życzę wszystkim.
Kolorowych!!!




środa, 16 kwietnia 2014

magia yankee candle


Yankee candle.
Od kiedy zaczęła się z nimi moja przygoda, mogę wyczarować sobie letni dzień w deszczowe popołudnie, mogę czuć magię rajskich kwiatów, egzotycznych  owoców albo lodów i ciasteczek bez zbędnej obawy że zaraz coś spałaszuję ;) 
Kolorowe i cudownie skomponowane świece zapachowe made in USA.
Biją na głowę wszystkie pseudo - świeczki aromatyzowane i podgrzewacze  jakie kiedykolwiek zapalałam. Yankee są po prostu genialne!
I choć na rynku są już ponad 10 lat, to ja jestem w nich zakochana dopiero od nieco ponad 2-óch ;) Wybór jest ogromny, każdy może znaleźć coś dla siebie, na poprawę nastroju, na ciepły, letni wieczór, na domowe spotkanie ze znajomymi czy romantyczny wieczór we dwoje. Kuszą zarówno wielkie słoje pełne pachnącego wnętrza, jak i mniejsze samplery czy rokoszne woski w sam raz do kominka;) Ja preferuję woski, bo stwarzają możliwość poznawania wciąż to nowych zapachów bez konieczności składowania wypalonych w części słoików;)

   
Oczywiście mam już swoich ulubieńców, którym nie mogę się oprzeć będąc na zakupach w YC;) I choć uwielbiam poznawać nowe odsłony tych magicznych słoiczków, to jednak dość często wracam po sprawdzone aromaty, które nigdy nie zawiodły!  I tak, wśród moich Najj najj są - Bahama Breeze, Pink Dragon Fruit, Pineapple Cilantro, Pink Sands, Clean Cotton, Black Cherry, Margharita Time, Summer Scoop .... Może już wystarczy ;)

Wiem, że wiosna to czas zapachów natury płynących przez szeroko otwarte okna z lasu, parku, zapachów świeżo zerwanych kwiatów - konwalii, bzów, 
ale warto zawsze mieć pod ręką jakiś mały wosk, który zaczaruje niejedną wieczorną chwilę... Ukradziona, otulona magią zapachu będzie tego warta.
 

poniedziałek, 14 kwietnia 2014

ja & jazz ...?

ja & jazz?

jazz & the city?
Odkrycie przypadkowe.
Monika Borzym.
Muzycznie - jazzowo i soulowo.
Delikatnie i lekko.
Śpiewa jakby szła sobie ulicą.
Podśpiewuje wręcz.
Z niezwykłą gracją.

Zjawiskowy głos. I sama kobieta zjawiskowa ;)
Muzycznie interesująca. Alternatywa dla miałkiej nudy muzycznej w Polsce.
Już mam nawet ulubiony kawałek i jest nim "Appletree" ;)
Cóż, człowiek ciągle sam siebie zaskakuje.
I lubi być zaskakiwany.
Mile.
Posłuchajcie więc.
W lekki wiosenny wieczór.

sobota, 12 kwietnia 2014

wiosna panie sierżancie!


Wiosna za oknem, nie ma co.
A wraz z nią jakby to był Nowy Rok jakieś małe postanowienia.
Zrzucić parę kilo, więcej się ruszać, biegać, skakać, latać, pływać.
No, może prócz tego latania.
I tak, wraz z tą wiosną obiecujemy sobie że to "OD DZIŚ"
albo co gorsza, że "OD JUTRA!"
Ale decyzję o zdrowym odżywianiu czy też diecie (nie lubię tego słowa!) trzeba w sobie wyhodować a następnie przejść do działania! 
Bo to nie jest tak trudne i tak straszne jak nam się wydaje!

Ile to razy złamaliśmy swoje małe zasady i obietnice
choć kto powiedział że to było złe?
Nie możemy być niewolnikami diet i wyliczonych kalorii, 
nie ulegajmy spisywaniu tego co jemy i ważeniu się co godzinę (waga naprawdę się nie zmienia kiedy zjemy jogurt bądź jabłko;) tylko po prostu;
ZRÓBMY TO ROZSĄDNIE I ZDROWO!

Teoria teorią ale zacznijmy myśleć pozytywnie!
Na dobry początek, nie bierzmy sobie zbyt serio złotych porad dotyczących odchudzania koleżanek o wadze piórkowej, które na naszych oczach pożerają tony słodkości...
Każdy z nas ma inny metabolizm, inne geny i inne spalanie,
do tego dochodzi zróżnicowany tryb życia - rodzaj wykonywanej pracy, nasze codzienne nawyki - złe i dobre i cała seria innych czynników, które decydują o ostatecznym sukcesie!

Nie dajmy się zwariować i stosujmy metodę małych kroczków jeżeli nie jesteśmy w stanie przeprowadzić na sobie "terapii szokowej" ;)
Nic na siłę i żadnego "oczyszczania ciała" przy pomocy jednego banana dziennie i szklanki wody! Nic z tych rzeczy!

Odchudzanie czy też wiosenne odnowienie swojego ciała, duszy i umysłu
zacznij w swojej głowie, wśród celów i efektów, jakie możesz osiągnąć
tylko i wyłącznie dzięki sobie. Zamiast ciągłego narzekania na swoją wagę i wygląd, możemy zrobić dla siebie naprawdę dużo dobrego!
Brutalna prawda jest taka że niestety ten proces nie trwa tydzień lub dwa,
ale jeśli będziemy zdeterminowani i będziemy przestrzegać kilku prostych reguł zobaczymy jakie to łatwe!
Pozytywne myślenie przyjdzie samo, kiedy uwolnimy się od toksyn płynących szeroką strużką przez złe odżywianie, brak ruchu na świeżym powietrzu i zajadany stres!
Wiem, wiem, dość teorii.

Ja zaczynam.
I przyznam się, że to nie jest mój "pierwszy raz"! 
A co. 
I przyznam też, że robię to tylko dla siebie! 
Bo tak!

piątek, 11 kwietnia 2014

nic przypadkiem

Wierzyć się nie chce w dzisiejsze odkrycie.5 lat temu stworzyłam posta, który dał życie temu blogowi.
5 lat!
Ile przez ten czas się zdarzyło?!
Ogrom spraw, miejsc, ludzi, zdarzeń, balsamicznych chwil, czasem smutnych i trudnych momentów,
milion myśli i słów, nad każdym niebem i słońcem,
tysiące kilometrów gdzieś tam, daleko.
Ale teraz jest tu i teraz.
I można coś zacząć od nowa.
A od nowa w sam raz, na wiosnę, która właśnie przyszła! Na dobre.