piątek, 16 maja 2014

tak się bawi maj!

tańczyliście już w tym roku w maju?

Jeśli nie, czas to zmienić. I to już. Czas pędzi a wszystko wokół pachnie "szalonym zielonym bzem";) To niezwykły miesiąc - jest zielony i zwariowany.

Maj to przede wszystkim czas długo wyczekiwanego imprezowania "pod chmurką"!
Najpierw nieśmiało zaczynamy pierwsze długie wyprawy rowerowe, pikniki na kocu,
potem grillowanie, następnie ogniska, na prawdziwym balowaniu na koncertach kończąc.

No właśnie - koncerty, festiwale, juwenalia - oto prawdziwe cuda majowych szaleństw!
Już nie chce się tłoczyć w dusznym klubie, muzyka zdecydowanie lepiej smakuje  
pod gołym niebem, które mieni się od świateł sceny i gwiazd.
Miasta zamieniają się w prawdziwe amfiteatry, kolory i dźwięki ogłuszają w ciepłe wieczory swoją magią, czuje się wszechogarniającą wolność i radość w powietrzu i noce wydają się nie mieć końca.  


W tym roku zapowiada się rewelacyjny Orange Warsaw Festiwal, na którym wystąpią m.in. Limp Bizkit, The Prodigy, Kings Of Leon, Snoop Dogg, Florence and the Machine, The Wombats i wielu innych. I choć koncert ma swoją (niemałą) cenę, to naprawdę cieszy że takie imprezy są organizowane i można posłuchać takich wykonawców.

Maj jest takim granatem, zapłonem do całej masy przeróżnych koncertów, eventów, festiwali. Ruszają wieczorne pokazy fontann na Podzamczu, koncerty w amfiteatrach, spektakle uliczne i kino pod chmurką w parkach ;))

Potem jest tylko lepiej. Tysiące imprez w całej Polsce (m.in. płocki Audioriver, który podbija serca atmosferą;), słynny Opener Heineken oczywiście, Coke Live w Krakowie, o Sopocie nie trzeba chyba wspominać. Życie toczy się rynkach miast i miasteczek. Muzyka rozbrzmiewa na plażach i parkowych skwerach.
Życie tańczy i noc się śmieje. Ludzie tańczą.


Wróćmy jednak do maja.
Juwenalia w pełni, jak zawsze można bawić się przy dobrej, klasycznej polskiej muzyce rockowej, sprawdzonej wśród studentów - i to od pokoleń. Któż z nas nie słucha T.Love, Lady Pank, Perfectu, zespołu Ira? Najlepiej brzmią właśnie na plenerowych imprezach!
To genialna okazja żeby bez żadnego biletu znaleźć się na naprawdę świetnym koncercie takich kapel jak Kult, Wilki czy Raz Dwa Trzy.
Nie zawiodą się też fani hip-hopu, jest go coraz więcej na koncertach studenckich, ostatnimi czasy króluje też reggae a tu i ówdzie można nawet poskakać przy swojskim disco-polo ;)
Furorę robią późniejsze aftery w klubach a niezmordowani imprezowicze opanowują miasto.
Będąc studentem chociaż raz warto wybrać się na Juwenalia żeby poczuć tą niesamowitą atmosferę! Ciepły wieczór, smak wspólnych chwil z ludźmi, których może już później nigdy nie spotkasz, te tańce i śpiewanie na całe gardło razem z tłumem ludzi...

To jest ta chwila, ta muzyka i te noce.
To jest maj i to jest najlepszy czas na to!

Ale jeśli nocne tańcowanie na szalonych kocertach nie jest dla was, to po prostu zróbcie to po swojemu. Nic na siłę. Bawcie się w maju tak jak lubicie. Może to być pyszna kolacja na balkonie z chłodnym winem przy blasku świec, może być to wieczorny wypad na rozgrzane miasto, kolorowy koktajl wypity pod parasolką przy  dźwiękach kawiarnianego gwaru, może to być łikendowa wyprawa nad zalew albo mała sobotnia potańcówa przy muzyce na żywo w lokalnym pubie. 
Ważne, żeby poczuć się dobrze.
I się z tym majem pobawić!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz