Napisać,
co czuję?
Otóż,
uwielbiam rustykalność form,
wiejską prostotę detali ukrytych gdzieś w zakamarkach domów i miejsc...
Oglądam się za tym wszędzie,
zamyślam się
i zanurzam w tej fascynacji.
Kocham upiększać świat własnymi oczami i spojrzeniem na wszystko wokół inaczej...
wiejską prostotę detali ukrytych gdzieś w zakamarkach domów i miejsc...
Oglądam się za tym wszędzie,
zamyślam się
i zanurzam w tej fascynacji.
Kocham upiększać świat własnymi oczami i spojrzeniem na wszystko wokół inaczej...
Czyż dzisiaj nie wzbudzają sentymentalnej podróży w czasie widoki takie jak :
stary dzban wypełniony sokiem z malin,
drewniane łyżki przypalone od powideł,
fotografie naszych Dziadków kiedy byli młodzi,
wstążeczka zachowana z tamtych lat,
kolorowa misa pełna czereśni,
latarenka zawieszona pod daszkiem na ganku,
poupychane w szafach lniane obrusy (ile pamiętają rodzinnych spotkań!),
ręcznie malowana porcelana (a niech będzie i ta z pękniętym uchem) ...
To wszystko, co może niektórym wydaje się takie proste i zwyczajne,drewniane łyżki przypalone od powideł,
fotografie naszych Dziadków kiedy byli młodzi,
wstążeczka zachowana z tamtych lat,
kolorowa misa pełna czereśni,
latarenka zawieszona pod daszkiem na ganku,
poupychane w szafach lniane obrusy (ile pamiętają rodzinnych spotkań!),
ręcznie malowana porcelana (a niech będzie i ta z pękniętym uchem) ...
choć pewnie w głębi duszy wiedzą, że jest to coś nadzwyczaj swojskiego,
co przywołuje miłe wspomnienie i ukłucie w sercu,
rzeczy przywołujące sny o lekkości czasu i miejsc,
w których godziny płyną niespiesznie..
Ale czy my -"pokolenie Ikea" jeszcze coś takiego zauważamy ...?
Od zawsze była we mnie ciekawość życia na wsi, otaczającej natury,
miłość do magicznych rzeczy poupychanych na półkach babcinego kredensu,
szpule nawiniętych nici i puzderka pełne guzików,
życie gdzieś daleko od zgiełku i pogoni za sukcesem, pieniędzmi
oraz pasja słuchania historii prostych ludzi i widok ich spracowanych rąk ...
A widzieliście, że oni zawsze są uśmiechnięci i wydają się być szczęśliwi ?
Zostawiłam więc w sobie tę tęskonotę za domem pośród pól i łąk,
a wraz z nią, obraz starych jabłoni i wiśni "szklanek",
tęsknotę za smakiem wojskowego chleba
i ciepła od pieca w zimowe wieczory ...
i ciepła od pieca w zimowe wieczory ...
Za szeptem różańca odmawianego po zmroku,
brzękiem owadów zlatujących się wieczorem do kuchennej lampy,
chabrami pod krzywym płotem i kurzem na leśnej ścieżce,
zapachem pieczonych ziemniaków wybieranych z popiołu,
brzękiem owadów zlatujących się wieczorem do kuchennej lampy,
chabrami pod krzywym płotem i kurzem na leśnej ścieżce,
zapachem pieczonych ziemniaków wybieranych z popiołu,
za ciszą i życiem w zgodzie z porami roku,
dnia i nocy....
dnia i nocy....
gdzie niemal każdy dzień zdominował pęd czasu (a w zasadzie jego ciągły brak)
to jednak ciągle mam w sobie fascynację tym
co przedziwnie rustykalne,
piękne, delikatne,
naturalne i pierwotne.
Co wyniosłam z tych właśnie wspomnień.
Bo wierzę też, że to pozytywne wspomnienia kształtują w przyszłości
naszą wrażliwość.
Nasze małe "ja".
naturalne i pierwotne.
Co wyniosłam z tych właśnie wspomnień.
Bo wierzę też, że to pozytywne wspomnienia kształtują w przyszłości
naszą wrażliwość.
Nasze małe "ja".
Teraz, w codziennym życiu, często inspiracja do wielu rzeczy przychodzi do mnie właśnie z najprostszych miejsc i widoków.
Z zapachu ogrodu, kolorami warzyw, zachodami słońca.
Dlatego tak bliski jest mi ten styl - wiejski, trochę vintage, prowansalski, małomiasteczkowy ale jednocześnie gustowny, choć niewyrafinowany.
Z zapachu ogrodu, kolorami warzyw, zachodami słońca.
Dlatego tak bliski jest mi ten styl - wiejski, trochę vintage, prowansalski, małomiasteczkowy ale jednocześnie gustowny, choć niewyrafinowany.
Miękko, przytulnie, świeże kwiaty w wazonach, wokół ceramika i drewno...
Możesz poczuć się dobrze, ale tylko wtedy, gdy docenisz małe przyjemności jakie Cię spotykają ...
Możesz poczuć się dobrze, ale tylko wtedy, gdy docenisz małe przyjemności jakie Cię spotykają ...
Przychodzisz ze spaceru, parzysz kawę , nalewasz ją do porcelanowych filiżanek, wyjmujesz zakupy prosto od lokalnych producentów, kroisz zioła z ogrodu, wkładasz pachnące peonie do wazonu a potem mieszasz ciasto drewnianą łyżką, które za chwilę pachnie w całym domu...
Wspomnienia i pragnienia. Uśmiechy i wzruszenia. Celebrowanie miejsc.
Powolne spacery o zmierzchu i świcie kiedy rosa moczy stopy.
Wypatrywanie bocianów, zbieranie kwiatów lipy, wekowanie przetworów na zimę.
Nie chciałabym, aby o tym zapomniano...
Nie chciałabym, aby o tym zapomniano...
Tajemnica
i obietnica.
Marzenie i oczekiwanie.
Podróż w przeszłość pełną dobrych wspomnień.
Kolory i zapachy.
Smaki i chwile.
Chwile pełne miłości do życia.
Marzenie i oczekiwanie.
Podróż w przeszłość pełną dobrych wspomnień.
Kolory i zapachy.
Smaki i chwile.
Chwile pełne miłości do życia.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz