Dziś typowa jesienna pogoda...sweter, długie spodnie, ale stopy jeszcze bose, jeszcze wakacyjne, w japonkach..;)
Dzień obserwowany zza okna, jak dobrze że z kubkiem kawy przed komputerem, a nie tam na zewnątrz, z parasolem na przystanku!
A tuż obok wspomnienie mojej oazy spokoju, niedoścignionej krainy ciszy.
"Bo gdzie tak jak tu z wolna sączą nam się poranki,
leniwie ciekną po szybach zachody słońca..."
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz